środa, 13 maja 2015
Łazienkowa
niedziela, 11 stycznia 2015
czwartek, 6 listopada 2014
niedziela, 16 marca 2014
Miedziane kolczyki
Dwie pary prostych kolczyków z miedzianych ogniwek. Wykorzystałam łupy z grudniowej Giełdy Minerałów: fasetowane kuleczki zoisytu i drobne onyksy.
niedziela, 9 marca 2014
piątek, 24 stycznia 2014
wtorek, 10 grudnia 2013
Sosnowy
niedziela, 8 grudnia 2013
Gadzina
środa, 4 grudnia 2013
Starocie
Naszyjnik z resztek koralików powstał ho ho jeszcze chyba latem. Ale zdjęcia dopiero teraz zrobiłam :)
sobota, 16 listopada 2013
Klasycznie
Koralikowy naszyjnik w pepitkę. Myślę, że sprawdzi się w jesiennych i zimowych stylizacjach :)Wzór znalazłam tutaj
wtorek, 5 listopada 2013
Ciepło
Do tej pory nie było powodów do narzekania na tegoroczną jesień, ale ostatnio coś ciemno, chłodno i wieje. Dlatego na rozgrzewkę pokażę ciepły naszyjnik. Ciepły, bo w ciepłych kolorach, a nie dlatego, że to moje najnowsze dzieło;) To akurat jedna z zaległych prac.
niedziela, 27 października 2013
Szafirowa chusta
Jak zwykle szydełkowa chusta powstawała na raty. Zaczęłam ją dziergać jakieś...2-3 lata temu. Dokończyłam dopiero niedawno. Powstała z 2 motków obłędnej wełny Malabrigo Merino Lace. Jest mięciutka jak kaczuszka ;)
Wzór znaleziony w sieci, niestety nie mam już odnośnika
niedziela, 20 października 2013
Wykopaliska
Środowisko polskich rękodzielniczek "biżuteryjek" żyje obecnie przygotowaniem wspólnych projektów na styczniowe aukcje Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ja również swoje 3 grosze dołożę w postaci miedzianej zawieszki, jeszcze jednak jej nie pokażę. Znalazłam natomiast zdjęcia z lutego z serduszkiem prototypem na warsztaty wire-wrapping o tematyce walentynkowej.
A co do styczniowych aukcji, to tutaj można śledzić etapy powstawania projektów.
sobota, 19 października 2013
Paski
Resztki koralików pozostałe po wydzierganiu jednokolorowych bransoletek można wykorzystać we wzorach w paski.
czwartek, 17 października 2013
Kolory
Ostatnio bardzo podobają mi się jednokolorowe prace z koralików. Proste bransoletki, które pasują do wszystkiego. Mam wrażenie, że dopiero w nich widać urodę koralików TOHO.
poniedziałek, 14 października 2013
Jesienny moher
Przedstawiam naszyjnik, który skończyłam przedwczoraj, a zrobienie którego zajęło mi jakiś tydzień. Męczyłam się nie tylko dlatego, że przez moherową włóczkę ciężko przewlekać koraliki, ale sam projekt był na początku inny. Dwa prototypy dały niezadowalające efekty, chyba za bardzo kombinowałam. Dopiero trzecia najprostsza wersja mi się spodobała. Dzięki zastosowaniu zapięcia na pętelkę nadaje się dla osób uczulonych na wszelkie metale. To, że trzeba być niewrażliwym na kontakt włochatej wełny z delikatną skórą dekoltu, to już inna sprawa ;)