środa, 13 maja 2015

Łazienkowa

Chyba jeszcze nie pokazywałam na blogu prac z papierowej wikliny. Właściwie ostatnio ogólnie niewiele tu pokazywałam. Wiklinę kręcę już od jakiegoś czasu, niestety kompletnie nie mam zacięcia do fotografowania efektów. Tym razem zrobiłam wyjątek, bo chciałam się pochwalić jak przerobiłam łazienkową szafeczkę. Metalowy, kompletnie niepraktyczny i niezbyt piękny stelaż wynajęłam razem z łazienką no i całym mieszkaniem. Pomyślałam, że po dorobieniu koszy stojak zyska nowe życie. Na dolnej półce umieściłam bardziej zabudowany kosz, tak by schować w nim różne rzadziej używane i brzydsze kuchenne akcesoria i chemię. Środkowa półka wyszła w sam raz na kota... Wpakował się tam w 3 sekundy po ustawieniu stojaka do zdjęcia i zlazł dopiero jak zaczęłam całość przenosić do łazienki. Na górnej półce zamieszkają najbardziej potrzebne kosmetyki, akurat w zasięgu ręki. Zużyłam stertę gazet- za którą dziękuję anonimowemu sąsiadowi, który łaskawie mi je odstąpił zamiast wyrzucić na śmieci.

niedziela, 11 stycznia 2015

niedziela, 16 marca 2014

Miedziane kolczyki

Dwie pary prostych kolczyków z miedzianych ogniwek. Wykorzystałam łupy z grudniowej Giełdy Minerałów: fasetowane kuleczki zoisytu i drobne onyksy.

niedziela, 9 marca 2014

piątek, 24 stycznia 2014

wtorek, 10 grudnia 2013

Sosnowy

Tak, tak, to kolejny naszyjnik. Taka obfitość nowych prac tylko w grudniu przed świętami. Ponownie połączyłam koraliki z ogniwkami.

niedziela, 8 grudnia 2013

Gadzina

Ten naszyjnik moim zdaniem wygląda jak jakiś gad. Brązowe mieniące się koraliki Toho i miedziane ogniwka. Ostatnio same naszyjniki pokazuje, ale to przypadek, bo i tak głównie robię bransoletki. Tylko bransoletkom już mi się znudziło robić zdjęcia ;)

środa, 4 grudnia 2013

Starocie

Naszyjnik z resztek koralików powstał ho ho jeszcze chyba latem. Ale zdjęcia dopiero teraz zrobiłam :)

sobota, 16 listopada 2013

Klasycznie

Koralikowy naszyjnik w pepitkę. Myślę, że sprawdzi się w jesiennych i zimowych stylizacjach :)Wzór znalazłam tutaj

wtorek, 5 listopada 2013

Ciepło

Do tej pory nie było powodów do narzekania na tegoroczną jesień, ale ostatnio coś ciemno, chłodno i wieje. Dlatego na rozgrzewkę pokażę ciepły naszyjnik. Ciepły, bo w ciepłych kolorach, a nie dlatego, że to moje najnowsze dzieło;) To akurat jedna z zaległych prac.

niedziela, 27 października 2013

Szafirowa chusta

Jak zwykle szydełkowa chusta powstawała na raty. Zaczęłam ją dziergać jakieś...2-3 lata temu. Dokończyłam dopiero niedawno. Powstała z 2 motków obłędnej wełny Malabrigo Merino Lace. Jest mięciutka jak kaczuszka ;)

Wzór znaleziony w sieci, niestety nie mam już odnośnika

niedziela, 20 października 2013

Wykopaliska

Środowisko polskich rękodzielniczek "biżuteryjek" żyje obecnie przygotowaniem wspólnych projektów na styczniowe aukcje Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ja również swoje 3 grosze dołożę w postaci miedzianej zawieszki, jeszcze jednak jej nie pokażę. Znalazłam natomiast zdjęcia z lutego z serduszkiem prototypem na warsztaty wire-wrapping o tematyce walentynkowej.

A co do styczniowych aukcji, to tutaj można śledzić etapy powstawania projektów.

sobota, 19 października 2013

Paski

Resztki koralików pozostałe po wydzierganiu jednokolorowych bransoletek można wykorzystać we wzorach w paski.

czwartek, 17 października 2013

Kolory

Ostatnio bardzo podobają mi się jednokolorowe prace z koralików. Proste bransoletki, które pasują do wszystkiego. Mam wrażenie, że dopiero w nich widać urodę koralików TOHO.

poniedziałek, 14 października 2013

Jesienny moher

Przedstawiam naszyjnik, który skończyłam przedwczoraj, a zrobienie którego zajęło mi jakiś tydzień. Męczyłam się nie tylko dlatego, że przez moherową włóczkę ciężko przewlekać koraliki, ale sam projekt był na początku inny. Dwa prototypy dały niezadowalające efekty, chyba za bardzo kombinowałam. Dopiero trzecia najprostsza wersja mi się spodobała. Dzięki zastosowaniu zapięcia na pętelkę nadaje się dla osób uczulonych na wszelkie metale. To, że trzeba być niewrażliwym na kontakt włochatej wełny z delikatną skórą dekoltu, to już inna sprawa ;)