poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Miękkie naszyjniki

Ostatnio wciągnęło mnie szydełkowanie. Powstały dwa makaronowe naszyjniki, w planie mam też bransoletki. W tym momencie dziergam dla siebie szalik z ciepłej alpaki, jeśli wyjdzie jako- tako to się pochwalę.
Żółto- granatowy z srebrnym zapięciem ma długość tuż przy szyi. Granatową opaskę można zdjąć.




Marynarski (czy też francuski lub amerykański wedle fantazji i stylizacji) jest dłuższy i grubszy, wkładany przez głowę. Moim zdaniem bardziej udany.



10 komentarzy:

  1. gratuluję przede wszystkim wytrwałości!!! no i ładne wyszły:)

    OdpowiedzUsuń
  2. hej, mam prośbę. Mogłabym prosić o radę w tej kwestii http://mtoto-wangu.blogspot.com/2011/08/tembo-mzuri.html. Z góry dziękuję za opinię.

    ale fajne, naprawdę ładnie się prezentują. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę umiejętności szydełkowania! Naszyjniki są super - zwłaszcza ten marynarsko-francusko-amerykański bardzo mi się podoba.
    A u mnie czeka na Ciebie wyróżnienie - oczywiście, jeśli nie masz nic przeciwko wyróżnieniom ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Naszyjniki ciekawe, no i wykonanie perfekcyjne...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marynarski rewelacyjny! Brawo za precyzję :) i cierpliwość ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak tak, są świetne:) A żółto-niebieska (czyli prawie żółto-granatowa)jest flaga Ukrainy;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny - prawie taki jak mój:) -tylko odrobinę inna technika :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne są, w miniaturce w ogóle nie poznalam, że to szydelko. No i kolorystykaaa :)

    OdpowiedzUsuń